"TOP 5 - czyli pięć pytań do..." Drukuj
Pierwszą osobą, która odpowiedziała na pięć pytań jest trener koszykarzy Tura, Andrzej Sinielnikow (pytania zostały zadane pod koniec stycznia).

Zapraszamy do lektury.
Jaka była Twoja pierwsza myśl, kiedy dowiedziałeś się, że drużyna może zostać wycofana z II ligi?
- Pierwsza myśl... Nie mogłem zrozumieć powodów wycofania. W takim mieście jak Bielsk Podlaski, gdzie jest tyle młodzieży, jest środowisko, jest klimat, są kibice, wycofanie drużyny to po prostu pogrzebanie szans na rozwój koszykówki. Nie mogłem zrozumieć tej decyzji. Sprzeciwiłem się temu i zacząłem dzwonić, namawiać ludzi żeby spróbowali to uratować.


Jak się czuliście, kiedy trenując na hali, za ścianą obok trwały dyskusje na temat przyszłości i ratowania bielskiej koszykówki? Myśleliście, że się uda czy wg. Was marne były szanse?
- Mi się wydaje, że tam 2 czy 3 razy szala przechylała się w jedną lub drugą stronę. Prezes Paweł Miszczuk chciał zespół wycofać i Andrzej Jóźwiuk oraz inni prezesi byli przeciwko. Udało się w końcu przekonać większość ludzi, którzy decydowali o tym czy zespół zostanie wycofany czy ma grać dalej. Co czuliśmy? Zawodnicy rozpacz, wściekłość, ale udało się i mam nadzieję, że dogramy do końca.

Udało wybrnąć się z tej sytuacji, a z zespołu odeszło trzech podstawowych zawodników. Czyli pojawił się kolejny problem?
- Problem nie pojawił się. On był przez samym sezonem. Do ostatniej chwili byłem zwodzony obietnicami, że jutro lub pojutrze – od czterech miesięcy – pojawią się nowi zawodnicy, że sytuacja się zmieni. Nie można prowadzić drużyny, grać, kiedy na treningach jest trzech, pięciu zawodników. W gazetach opowieści o tym, że gramy o ósemkę. To jest oszukiwanie kibiców, działaczy i sponsorów. Oszukiwanie samych siebie i zawodników. Granie pół amatorską drużyną w II lidze to od razu byliśmy skazani na spadek. Cały czas były argumenty, że pieniędzy nie ma, że pieniądze będą jutro, że będą jacyś nowi zawodnicy. W ciągu czterech miesięcy dalej niż rozmowy to się nie posunęło.

Kadra jest okrojona więc, czy jest szansa na walkę o utrzymanie, czy już zostało tylko dograć spokojnie do końca? 
- Trzeba już spokojnie. Tu jest problem następujący. Trener mówi, że budowa zespołu to 2-3 lata. Trzeba ogrywać i uczyć ludzi, ściągać ludzi, a my trenujemy na obozie w pięciu. W 4-5 na treningach. Potem zawodnicy - bo tu nie ma gwiazd to zawodnicy, którzy zgodzili się grać za małe pieniądze – wychodzą grać przeciwko zespołowi gdzie większość z 12 zawodników ma pierwszoligową przeszłość lub przeszłość w ekstraklasie i mówimy, że ten mecz możemy wygrać. Udało wygrać się z Piasecznem, udało wygrać sie z Kutnem. Oprócz nas w tej lidze nie ma słabych. U nas na dzień dzisiejszy jest juniorska drużyna, która ma się uczyć, która ma nabierać doświadczenia. Przy normalnym podejściu i normalnym treningu, spokoju, można w następnym roku spróbować. W tej chwili sportowo nie ma szans się utrzymać. Zajmiemy ostatnie miejsce i to mówię jako trener. Okres transferowy skończył się 15 stycznia i nie możemy się wzmocnić. Mamy skład 10 osobowy w większości złożony z juniorów lub byłych juniorów – zawodników z Bielska. Oprócz Marcina Potrykusa, cała reszta jest z Bielska. Na sportowe utrzymanie nie ma szans, bo musielibyśmy wygrać 7 meczów na 8, 9 które zostały. Tego nie uda się zrobić, ale mam nadzieję, że zaprocentuje to w następnym sezonie, roku i przy zebraniu trochę większej środków finansowych powalczymy o środek tabeli w następnym sezonie.

W meczu wyjazdowym z Piasecznem wybiegłeś na boisko. Czy był to jednorazowy występ, czy jeszcze zobaczymy Ciebie w akcji?
- Na dzień dzisiejszy moja kariera jest już skończona. Była już dawno skończona. Pomogłem ten zespół wprowadzić do II ligi, potem jeszcze wychodziłem na plac. W tej chwili nie czuję się na tyle, żeby pomóc zespołowi, po prostu będę przeszkadzać. Ja już mam też swoje lata i mam nadwagę. Niech młodzi rozwijają się, niech trenują, bo fragmentami grają już dobrze. Przy normalnych treningach, obozach i przygotowaniu do sezonu oraz jeśli klub przeskoczy tą organizacyjno-finansową pół amatorszczyznę to po prostu mamy szansę w następnym roku zagrać na dobrym poziomie.


  Komentarze (1)
1. Poetycki Sens
Dodane przez Mustafa, w dniu - 03-11-2015 15:36
Krótko i na temat, Sportowa emerytura jest za drzwiam. Tak jak i wygrana która jest przed oczami...Sens porażki jest przed wami chłopaki...PS: "Są zasady które Zdobywają uznanie, lecz są takie które łamią wszelkie reguły ludzkości.

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Adres e-mail
Adres WWW
Tytuł:
Komentarz:

Ochrona:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
...