"TOP 5 - czyli pięć pytań do..." Drukuj
Dziś zapraszamy na TOP 5 z byłym koszykarzem Tura, a obecnie zawodnikiem reprezentującym Mostostal Białystok - Adamem Ćwikowskim.
Grę w Turze rozpocząłeś w III lidze i grając przez 3 lata w tym zespole miałeś okazję wywalczyć awans i zagrać w II lidze. Jak oceniasz i wspominasz okres spędzony w Bielsku oraz ten sukces jakim był historyczny awans Tura do II ligi?
- Bardzo miło wspominam te 3 lata w Bielsku. Zwłaszcza ten awans. Ciężko na niego pracowaliśmy, a sukcesy, na które się długo i ciężko pracuje pamięta i docenia się najbardziej. Wcześniejszy awans do 2 ligi, z Żubrami, nie zapadł mi tak w pamięci ponieważ przyszedł o wiele łatwiej. Widząc obecną sytuacje w Turze, trochę żal tej szansy jaką był ten awans. Z perspektywy to chyba zabrakło doświadczenia w działaniach poza boiskowych, a może także chęci, bo niektórzy działacze spoczęli na laurach.


Wiele się nauczyłem w Bielsku, nie tylko koszykarsko. Granie, zwłaszcza u Andrzeja, było twardą lekcja życia. Trochę żal mi było opuszczać drużynę bo zadomowiłem się już przez te lata w Bielsku. Tak to jednak bywa....

W Bielsku występowałeś dużo więcej niż teraz grasz w Mostostalu, gdzie sporadycznie pojawiasz się na parkiecie. Nie żałujesz trochę tej zmiany, tym bardziej, że również przed sezonem Tura opuścił nominalnie pierwszy w tym czasie center - Tomek Rzepiejewski?

- Zmiana ta nie do końca była moją decyzja, wiec nie mam czego żałować. Z powodów osobistych warunki na których proponowano mi grę w Turze w tym sezonie musiałem odrzucić. Nie chodzi tu o kasę, bo ta dla mnie nie była nigdy najważniejsza. Mam już swoje lata i trzeba było zacząć myśleć trochę poważniej. Mostostal to drużyna z największą koszykarska tradycja w naszym regionie, zapewniono mi tu wszystko co niezbędne aby spokojnie trenować i nie martwic się niczym. Mam czas na prace pozasportową i życie osobiste, wiec ogólnie jestem zadowolony, no może tylko co do ilości minut na parkiecie, to mam większe ambicje, ale ostatnio grałem więcej i skończyło się to kontuzja, więc może lepiej nie wypuszczać mnie na dłużej na boisko. Obserwowanie meczu z ławki też ma swoje uroki (hahaha).

Jak się czułeś przyjeżdżając do Bielska na „podlaskie derby” w II lidze, reprezentując barwy przeciwnej drużyny?
- Trochę obawiałem się tego meczu. Pamiętam jeszcze opowieść "Kuczy", jak to go przywitali bielscy kibice, gdy jako junior reprezentował właśnie barwy Instalu Białystok. Dodam tylko, że atrybutami w rękach kibiców były siekiery, nie kwiaty, wiec stąd te obawy (hahaha). Żartuje oczywiście. Tur ma wspaniałych kibiców dla których po prostu chce się grać. A mecz jak mecz, tyle że może z regionalnym podtekstem. Andrzej strasznie "nabuzował" chłopaków, walczyli jak o życie. My podeszliśmy do sprawy na spokojnie.

Przed grą w Bielsku występowałeś w Żubrach, a teraz grasz w Mostostalu. Mógłbyś porównać te 3 podlaskie zespoły?
- Organizacyjnie zdecydowanie najlepiej wygląda Mostostal, ale to może kwestia tradycji o której już mówiłem, a może sprawa stabilności finansowej. Ze sportowego punktu widzenia najlepiej grało mi się w Bielsku. Atmosfera jaką potrafili stworzyć kibice zagrzewała nas czasem tak bardzo do walki, że graliśmy ponad własne możliwości. Wszyscy pamiętają zapewne wygraną z Polonią Warszawa czy końcówkę meczu z Radomiem, gdy awans do 2 ligi zawisł na włosku. Tej atmosfery i tych kibiców brakuje mi w Mostostalu najbardziej. Władze klubu muszą pomyśleć nad zachęceniem ludzi do przychodzenia na nasze mecze, przydały by się jakieś małe działania marketingowe. Ciężko się gra przy martwych trybunach, ale to nasz problem, wiec może nie będę tu przynudzał. Co do samych drużyn tj. do relacji miedzy zawodnikami i zawodnikami, a trenerami to wole się nie wypowiadać. Pewne rzeczy powinny zostać w szatni.

Co pomyślałeś, kiedy pojawiła się informacja, że Twój poprzedni klub może zostać wycofany z rozgrywek?
- Tego chyba nie muszę mówić. Zostawiłem kawałek życia na bielskim parkiecie i sprawy tego klubu nigdy nie będą mi obce. Ciężko było słuchać takich wieści. Bardzo się cieszę że najgorsze Tur ma za sobą, bo szkoda by było chłopaków i tej całej pracy jaka włożono w awans. Zawodnicy trenują, robią postępy i na pewno jeszcze powalczą o wyższe cele, tylko muszą mieć do tego warunki.
Proszę pozdrowić chłopaków koniecznie, mam nadzieje że nie maja żalu do mnie. Szkoda że prawdopodobnie nie zagram w meczu 08.03 z powodu kontuzji, ale będę na pewno!


  Skomentuj

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Adres e-mail
Adres WWW
Tytuł:
Komentarz:

Ochrona:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
...